Co posadziłam na wiosnę i co z tego wyrosło vol. 2

To nie był najlepszy pomysł bawić się w ogrodnika w czasie, w którym wynajmowaliśmy mieszkanie i za kilka miesięcy mieliśmy się przeprowadzić. Ziemię i nasiona upychałam we wszystko co się nadawało. Z 5 doniczek zrobiło się 35. A gdy trzeba było jeszcze pikować pomidory oraz inne sadzonki –  dosłownie zabrakło mi metrów na balkonie. Najwięcej zrobiło się  pomidorów. Lekko zrezygnowana ogromem pracy i brakiem miejsca, zaczęłam obdarowywać sadzonkami znajomych. Pozbyłam się część roślin, ale i tak było tego sporo.

Podczas przeprowadzki same kwiaty przewoziliśmy własnym samochodem 4 razy. To sobie wyobraźcie, ile tego nasadziłam. Aż przesadziłam. Ledwo zdążyliśmy się przeprowadzić już pakowaliśmy się na urlop. I kolejny problem co zrobić z roślinami. Panowały upały, trzeba było podlewać codziennie. Większy problem niż ze zwierzętami. Te przynajmniej bym ze sobą zabrała. W końcu urobiłam nowych sąsiadów. Sąsiadka tak się przejęła swoim zadaniem, że co drugi dzień zdawała mi relację z rozwoju roślin. No żyć nie umierać, jak się ma takich sąsiadów Uśmiech

Dla przypomnienia pokaże jeszcze raz, co posadziłam. Posegregowałam rośliny na grupy, które mi urosły, a z którymi poniosłam klęskę Smutek

kol14x

Continue Reading

Sierpniowe migawki urlopowe i tarta z gruszkami

Drugi dzień września. U mnie pada, a jak u Was? Czyżby to koniec lata? Ale będzie piękna słoneczna jesień? Liczę na nią bardzo, bo muszę skończyć pewien projekt, a potrzeba mi do tego dużo słońca! Dziś zapraszam Was na krótki przegląd migawek sierpniowo urlopowych, a na koniec mam dla Was pyszny deser. No to zaczynamy!

Pogoda dopisała nam przez cały urlop. Dzięki temu mogliśmy korzystać z wielu atrakcji na świeżym powietrzu. Zwiedziliśmy wiele nowych miejsc, ale wróciliśmy też do naszych ulubionych. A jak słonko grzeje, to gdzie jest najlepiej? Nad wodą oczywiście. Tu pływamy na wodnych rowerach po jeziorze drwęckim.

DSC_9814kx

Continue Reading