Szyszkowych ozdób ciąg dalszy

Powracam po dłuższej nieobecności. Nawet jak chcę, to nie udaje mi się być tu częściej. Z Wrotką mamy sporo pracy, cieszymy się bardzo, ale czasu na własne dekoracje w domu – brak. W przypływie energii zdecydowaliśmy się z mężem, odświeżyć ściany w sypialni. Skończyło się na tym, że na ścianie wylądowała tapeta. Pokój się powiększył i rozjaśnił. Dzięki tapecie nabyłam nowe tło do robienia zdjęć Uśmiech

No i wreszcie po miesiącu dłubania w szyszkach, zrobiłam jeden wianek. Tym razem taki bardziej klasyczny z dużymi szyszkami,orzechami, suszonymi pomarańczami i zieloną wstążką. Ciężko go było sfotografować, bo ciemno od kilku dni jest strasznie. Robiłam, co mogłam Uśmiech

Continue Reading

Małe przygotowania do Świąt Wielkanocnych

Witajcie! W tym roku Święta Wielkanocne spędzamy z rodziną, a że rodzina daleko, tak więc już jutro wsiadamy do samochodu i rozpoczynamy naszą podróż. Ja się bardzo cieszę, bo ominęło mnie gotowanie i wielkie przygotowania świąteczne. Jednak, aby wprowadzić mały klimacik świąteczny i do naszego mieszkania, przygotowałam kilka dekoracji wielkanocnych no i oczywiście nie zapomniałam o pisankach !!! Jak wyszły sami oceńcie.

DSC_0347k

DSC_0311k

Do barwienia pisanek użyłam tylko kurkumy i wywaru z czerwonej kapusty :-)

DSC_0313k

kol1

DSC_0327k

kol2

DSC_0335k

Zrobiłam też filcowe zajączki na jaja. Podpatrzyłam je gdzieś w Internecie i tak mi się spodobały, że wyprodukowałam dwa :-) Potrzebny tylko filc dowolnego koloru. Należy wyciąć formę. Można je zszyć na maszynie, obszyć muliną lub skleić klejem do tkanin. Naokoło zajączka przykleiłam ozdobny sznurek i gotowe :-)Nie sądziłam, że tak fajnie będą wyglądały :-)

kol3

DSC_0332k

DSC_0340k

4

DSC_0341k

W tle piękne wiosenne poduchy uszyte przez Wrotke.

5

DSC_0350k

DSC_0357k

6

DSC_0386k

I jeszcze Wam pokażę kolejne cekinowe jaja. Zrobiłam w pocie czoła aż sześć. Żmudne i nudne zajęcie, ale efekt tego wart!

DSC_0361k

7

DSC_0320k

8

Kochani! Zaraz już, za chwilkę są Święta Wielkiej Nocy i z tej okazji moi drodzy życzę Wam odpoczynku w rodzinnym gronie, smacznego biesiadowania przy stole wielkanocnym, dni pełnych wiary, nadziei i miłości, serdecznych spotkań z najbliższymi i radosnego Alleluja!!!

*********

DSC_0389k

Continue Reading

Kolejne dekoracje w moich kątach..

Witajcie! Ciężko mi uwierzyć, że od ostatniego wpisu minęły już trzy tygodnie. W takim razie nadrabiam szybko zaległości i z tej okazji, że dawno mnie nie było, zarzucam Was masą zdjęć. Narobiłam ich tyle, że nie mogłam się zdecydować, które Wam pokazać, a które zostawić. W minionych dniach wcale nie próżnowałam. Podjęłam się kilku spraw na raz i zostałam ze wszystkim daleko w tyle. Obecnie męczę się z tworem, którego próbuję stworzyć za pomocą szydełka. Nie jest łatwo dla takiego nowicjusza jak ja. Mam za to nadzieję, że będzie on następnym tematem w kolejnym poście. A dzisiaj zaprezentuję kolejne dzieło, które powstało dosłownie dwa dni temu. No i co to może być? Wianek, a jakże inaczej :-) Tym razem wianek gigant, bo jego średnica to 35 cm. Mam słabość do wianków i jeśli tylko nadarzy się chwila, kombinuję jak mogę, aby wyszło coś ładnego. Przy okazji to fajna dekoracja hand made nie tylko na święta. Wystarczy zmienić kilka dodatków i już mamy wianek na inną okazję.

A przedtem kilka zdjęć w poszukiwaniu inspiracji…

DSC_0031k

DSC_0002k

DSC_0029k

00

DSC_0007k

DSC_0011k01

DSC_0013k

02

DSC_0014k

Do zrobienia wianka użyłam koła słomianego jako podstawy, który okryłam sizalowym siankiem w kolorze ecru. Potem dokleiłam kilka kwiatów sola, kolorowych jajeczek. I gotowe. Cudnie zdobi stół, doskonale wygląda na półce. I raczej tam pozostanie, bo jest ogromny. Na zdjęciach zobaczycie także tkaniny zakupione niedawno. Na razie nie mogę przekonać się do nieco żywych odcieni jak tylko do tych ciepłych. A najlepiej jak są to pastele. Do mojej puli ulubionych kolorów dołączył turkus i róż. Chociaż ten ostatni nigdy nie był moim faworytem to ostatecznie na tkaninach z dodatkiem innego koloru jest do zaakceptowania. Tkaniny przeznaczyłam na kolorowe poduchy. Już nie mogę się doczekać końcowego efektu.DSC_9921k

03

04

DSC_9924k

05

DSC_0035k

Ostatnio się zastanawiałam, jakie dekoracje na święta zrobić w tym roku. Bo to, że będą kolorowe pisanki, to nie podlega dyskusji, ale co jeszcze? W poszukiwaniu inspiracji największą moją uwagę przykuło jajo, zrobione z cekinów. Głowiłam się tylko, czy dam radę, ale spróbowałam :-)  A moje jajo,po wielkich trudach, wygląda tak.. Zrobione ze ślicznych turkusowych cekinów.

DSC_0021k

Przesadziłam tylko z rozmiarem ha ha :-) To jajo ma aż 20 cm wysokości i wbijałam w niego szpilki przez prawie dwa dni. Uff, ale warto było, bo efekt mnie zaskoczył. Na żywo wygląda naprawdę zjawiskowo. Zużyłam na ten cel aż trzy pudełka ze szpilkami. Zajęcie bardzo pracochłonne, dla ludzi cierpliwych i o mocnych nerwach. Mój mąż tylko czekał, kiedy wybuchnę. A byłam blisko :-) Poszłam zatem po rozum do głowy i zakupiłam kilka styropianowych jaj naturalnej, kurzej wielkości. Postanowiłam zrobić ich więcej. Myślę, że poświęcę się jeszcze :-) Może to będzie doskonały prezent na święta dla bliskich? Będą uroczą dekoracją na stole lub zawisną na gałązkach wierzby.

07

08

kol1

O tutaj możecie zobaczyć turkusowe jajo na gałęzi. Jego rozmiar powala :-) To chyba rozmiar strusiego jaja.

DSC_0055k

DSC_0023k

I na koniec jeszcze pytanie. Dziewczyny pomóżcie. Jakich naturalnych barwników używacie do kolorowania pisanek? Nie pytam o barwniki typu farbki spożywcze, bo w moim przypadku to się nie sprawdziło. Macie jakieś sposoby, na soczyste kolory? Piszcie koniecznie!!!

Do zobaczenia

*********

DSC_0037kkkk

Continue Reading

Wiosenne inspiracje i wyniki Candy

Połowa miesiąca już za nami i chociaż to dopiero luty to w powietrzu czuć mocno wiosnę. Od kilku dni przeglądam Wasze blogi i po zimowych klimatach nie ma nawet śladu. Pełno kolorów, wiosennych kwiatów i inspirujących zdjęć Waszych kątów.

Na straganach stoły aż uginają się od tulipanów i róż. Przygarnęłam zatem kilka białych tulipków, aby nacieszyć w domu oko :-) Tydzień temu zaczęłam robić wiosenne wianki i korzystając z pięknego słonecznego dnia, kliknęłam kilka zdjęć, wprowadzając nastrój wiosenny i w moje progi.

DSC_9759k

kol1

kol2

DSC_9760kk

DSC_9765k

DSC_9758k

DSC_9745k

kol3

DSC_9748k

Ten wianek jeszcze jest nie ukończony, moim zdaniem jak na tę chwilę, dosyć upiorna wersja :-) Mam nadzieję, że jeszcze będzie się podobał :-)

Jakiś czas temu zachwyciłam się techniką quilling. Dla niewtajemniczonych jest to metoda tworzenia ozdób z wąskich pasków papieru, nawijanych na specjalną igłę do guilling’u. Kiedy się ją opanuje, można z nich robić dosłownie wszystko, co Wam przyjdzie do głowy. Niestety jest to dosyć pracochłonne. Moje serce zachwyciły małe urocze kurki, zrobione z kolorowych pasków i wydmuszki. To co widać na zdjęciu, może nie do końca są to kurki, ale jakieś ptaszki na pewno :-)

Wiosna-2012-114k

Wiosna-2012-117k

Wiosna-2012-116k

Wśród kolorowych pisanek prezentowały się uroczo :-) Kolejny pomysł na kolorowy koszyk z pisankami :-)

A teraz moi mili najważniejsza część, a mianowicie ogłoszenie wyników losowania. Zanim ogłosimy zwycięzcę chciałyśmy wraz z Justą z bloga a wrotka szyje bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie i zostawili przemiłe komentarze. Mam nadzieję, że Ci którzy do nas dołączyli, zostaną z nami na dłużej, bo już niebawem każda z nas szykuje dla Was kolejne niespodzianki rozdawajki. Liczymy, że skusicie się i tym razem.

koko

Uwaga, uwaga bardzo miło nam ogłosić, że nagrody polecą do ……….

DSC_9770k

Gratulujemy :-)

Z koleżanką z bloga domatorkawdomu skontaktujemy się niebawem.

**********

Pozdrawiamy Was ciepło!

Continue Reading

Wesołych Świąt

Choinka ubrana, stół nakryty i ozdobiony, w powietrzu roznosi się zapach świątecznych potraw. My już prawie gotowi. Pozostały jeszcze prezenty do spakowania i już. Teraz czas na refleksję. W te magiczne dni moje myśli wędrują do najbliższych. Święta Bożego Narodzenia to przecież cudowny czas pełen rodzinnej miłości i radości. Wybaczamy sobie wszystko.

Już jutro będziemy świętować narodzenie Jezusa i wraz z pierwszą gwiazdką na niebie, rozpoczniemy wieczerze wigilijną.

DSC_9049k

DSC_9012k

kol1

DSC_8998k

kol2

kol3

DSC_9039k

kol4

DSC_9053k

DSC_9075k

kol5

kol6

DSC_9071k-001

DSC_9067k

DSC_9036kDSC_9068k

Kochani!

Życzę Wam, aby ta magiczna noc Wigilijnego Wieczoru przyniosła Wam radość i spokój. Aby wieczorna gwiazda zaświeciła mocno nad Waszymi domami, kiedy zasiądziecie przy zielonej choince i świątecznym stole w rodzinnym gronie. Życzę Wam chwili spokoju i zadumy, ukojenia oraz odpoczynku od codziennych trosk. Abyście nie zatracili tego, co w świętach jest najważniejsze. Życzę Wam zdrowia, spełnienia marzeń, a Nowy Rok niech obdaruje Was pomyślnością i na każdym kroku szczęściem.

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

DSC_9046k

Continue Reading

Świąteczne pomysły na ozdoby z szyszek cz.2

 

Nareszcie, udało mi się dokończyć kilka dekoracji świątecznych, gdzie głównym motywem są szyszki. Myślałam, że zdążę z dekoracjami z papieru, ale niestety muszą poczekać na przyszły rok. W planach mam jeszcze skromną girlandę na komodę, bo kominka brak :) Pokażę ją przed samymi świętami. Dziś stanęła u nas pachnąca jodła, która czeka na przybranie:) Przykleję do jej gałązek pozostałe szyszki. Jeszcze kilka zostało w zanadrzu.

Powiem Wam, że pierwszy raz zrobiłam tyle dekoracji na raz. Zawsze biegłam do sklepu i kupowałam wszystko, może nie w ostatniej chwili, ale nigdy nie próbowałam nic zrobić sama. Aż do tej chwili. Już teraz wiem, że sprawia mi to dużą przyjemność i serce mi się raduje, jak mogę zrobić taki eko prezent dla rodziny.

Kilkanaście dni temu zamieściłam post w którym pokazałam, jak można zrobić mini choinki z szyszek i wianki. Możecie zerknąć tutaj. W następnych dniach zrobiłam kolejne dwa. I wyglądają tak..

DSC_8690kkol5DSC_8699k

Podkładem do wianka jest koło ze słomy o średnicy 25 cm. Opracowałam już sobie taką technikę, że najpierw przyklejam największe elementy, potem średnie, a na końcu zatykam wszystkie dziury najmniejszymi ozdobami jak żołędzie, orzechy i miniaturowe szyszki. Kiedy wianek nabiera formy to zaczynam go dekorować. Dobieram kolorystycznie odrobinę kolorowego sianka, korali, dekoracyjnego suszu. Na koniec spryskuję brokatem w spray i już. Gotowe. Warto spróbować :)

Kolejny wianek mi się przyśnił. Dosłownie :) Wiedziałam, że muszę go zrobić w kolorystyce świątecznej czyli z dodatkiem zielonego i czerwonego. No i powstało coś takiego.

DSC_8796k

kol6

A teraz coś prostszego. Do wszystkich dekoracji takiego typu potrzebny będzie pistolet z klejem na gorąco, ozdobna szeroka wstążka (pocięta w paski o różnej długości 15-25 cm) oraz kilka szyszek sosnowych lub świerkowych. Od szyszek odrywamy ogonki, a w ich miejsce nanosimy kroplę gorącego kleju i przyklejamy jeden koniec szerokiej wstążki. Ja pomagałam sobie długą wykałaczką, aby się nie sparzyć. Dla upiększenia dodałam małe kokardki z wąskiej wstążki. Wszystkie szyszki związałam razem. Wystarczyło mi 20 minut i następna dekoracja gotowa :-)

DSC_8734k

ko7

Zapewniam, że na ścianie prezentuje się bardzo ładnie.

Któregoś dnia na jednym ze spotkań rodzinnych usłyszałam o wujku, który lubi “podłubać” w drewnie. Od słowa do słowa i już wiedziałam wszystko. Owy wujek z zamiłowania do drewna, uzbierał niezłą kolekcję narzędzi. Za ich pomocą wycina z drewna same cudeńka. A ja, zamarzyłam. O reniferach :) Wysłałam szablon renifera i cierpliwie czekałam. Kiedy kurier dostarczył mi paczkę, byłam ogromnie zdziwiona jej gabarytami. Ja zamówiłam małe renifery z cienkiej sklejki, a przede mną stała duża paka. A w środku..aniołki, reniferki, gwiazdy, bałwanki, koniki. Same cuda na święta. W kolejnych postach będę je prezentować. Już niedługo z tego tytułu szykuję dla Was niespodziankę.

Teraz pokażę Wam dwa kolejne stroiki. Pierwszy tradycyjny. Potrzebujemy doniczki lub małego wazonu, kawałek florystycznej gąbki, zielone gałązki, świeczka i kilka ozdób.

DSC_8922k

Wycinamy odpowiedni kawałek gąbki, pasujący do naszego naczynia i zanurzamy ją w wodzie. Następnie wkładamy ją do środka. Dzięki temu gałązki będą trzymać się dłużej i nie będą opadać igły. DSC_8924kGdy gąbka będzie zapełniona gałązkami, przyklejamy pozostałe dekoracje. Umieszczamy świeczkę. Możemy dodać jakąś wstążkę lub gotową kokardę dla efektu.

DSC_8926k

Niecałe 30 minut i stroik gotowy. Oczywiście możecie szaleć z kolorami. Ja na razie lubię takie wszystko mdłe w jednej kolorystyce :)

ko8

DSC_8929k

Drugi stroik jest troszkę inny. Drewno, świece i gałązki. Prosty, naturalny, ale na swój sposób uroczy.

DSC_8904k

Świece okleiłam papierem z nutkami. Zrobiłam małe prezenciki z pudełek po zapałkach, które okleiłam szarym papierem. Przykleiłam renifera, dodałam szyszkę. Stroik gotowy.

DSC_8919k

DSC_8913k

DSC_8914k

DSC_8910k

Jesteście jeszcze? Mam nadzieję, że tak. Już sądziłam, że to koniec z ozdobami dopóki sąsiadka nie zapukała do drzwi i nie wręczyła mi worka ze świerkowymi gałązkami. No nie mogło się nic zmarnować. Postanowiłam zrobić dwa wianki. Pierwszy sprezentowałam sąsiadce w podziękowaniu za gałązki. Nie było łatwo, igły ostre. Koniecznie do takich prac zakładajcie grube rękawice. Potrzebny będzie też grubszy drut florystyczny, jak na zdjęciu do mocowania gałązek. kol10

kol14

Do wianków postanowiłam dorobić małe prezenciki, podoklejać pachnące pierniki, orzechy i szyszki oczywiście :-)

DSC_8879k

Połączenie pachnących świerkowych gałązek z piernikami to strzał w dziesiątkę.

DSC_8886k

Zobaczcie, tak niewiele potrzeba, aby cieszyć oczy na święta. Kilka pierników, orzechy, parę szyszek, gałązka dzikiej róży – zerwana na spacerze. Ta wielka skorupa to pozostałości po stroiku, który kupiłam kilka lat temu. Nic się nie marnuje:-)

kol11

DSC_8890k

k

DSC_8883k

Zasypię Was dzisiaj zdjęciami. Ostatni wianek, jaki mi pozostał do zrobienia to do własnego domu. W końcu :) I wiecie co? Opuściła mnie wena twórcza. Nie spinając się za bardzo, powolutku zakończyłam pracę i powiesiłam wianek w stosownym miejscu.

DSC_8958k

kol12

DSC_8947k

DSC_8954k

DSC_8949k

I na koniec, bo wreszcie zbliżam się do końca, absolutny dla mnie hit. Kiedyś pisałam, że zakupiłam włóczkę zpagetti o tutaj. Jednak to nie była zpagetti hooked, którą myślałam, że zakupiłam. Skusił mnie szary kolor w białe gwiazdki i z rozpędu kupiłam nie to, co potrzeba. Ile ja się namęczyłam przy szydełku. Nie wyszło mi nic. Rzuciłam w kąt i tak leżała. Na genialny pomysł wpadła koleżanka Justa. Gruby, elastyczny drut obrobiła na szydełku bardzo ciasno półsłupkami. Po zakończeniu można nadać mu jakąkolwiek formę. Ja dostałam głowę renifera :-). Więcej ozdób można zobaczyć na jej blogu.

DSC_8960k

kol13

Prawda, że fajna ? Jak widać u nas wszędzie rozgościły się renifery :-) Jeszcze kilka czeka na swoje 5 minut. A teraz powoli się z Wami żegnam. Mam nadzieję, że wytrwaliście i będziecie próbować własnoręcznie przystroić własne mieszkania w te święta.

Pozdrawiam mocno wszystkich odwiedzających.

DSC_8980kopia



Continue Reading

Świąteczne Pierniki

Witajcie!

Nie wiem jak Wy, ale ja przez cały weekend pierniczyłam :) ale nie o głupotach, a pierniki właśnie!! Już najwyższy czas. Niedługo zawita u nas choinka i nie wyobrażam jej sobie bez wiszących pierniczków na gałązkach. Co roku je piekę, dekoruję i wieszam na choince. Zapach choinki i pierników pośród kolorowych światełek..cudowna atmosfera i uśmiech rodziny. Nie zamieniłabym tego nigdy za nic.

A wracając do pierników, macie jakieś swoje ulubione przepisy? Bo ja tak. I podzielę się nim z Wami :) Z jedną małą przerwą piekłam je trzy lata z rzędu i zawsze są chrupiące, pachnące i łatwe do zrobienia. Muszę je ukrywać po kątach, bo są tak smaczne, że na pewno nie przetrwałyby do świąt:) Znikają z talerza, zanim zacznę przygotowania do dekoracji..

Przepis zapożyczyłam od Margarytki i sprawdza się doskonale. Najważniejsze w tym przepisie jest to, aby nie zmieniać składników.

Podaję przepis

Składniki na około 80 – 100 sztuk w zależności od wielkości foremek

500 g mąki pszennej – najlepiej tortowej

200 g prawdziwego miodu  – użyłam płynnego lipowego(to 4 duże pełne łyżki)

200 g cukru pudru

125 g masła

1 jajo

1 pełna łyżeczka sody oczyszczonej (10 g)

szczypta soli

3 czubate łyżeczki przyprawy do pierników (ja używam Kotanyi)

Masło, miód i przyprawę do piernika lekko podgrzać, ale nie gotować (masa powinna być płynna). Do misy przesiać mąkę z sodą i solą, we wgłębienie wlać rozpuszczony i lekko przestudzony (ale nie zupełnie zimny) miód z masłem. Dodać resztę składników i wyrobić. Wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie i lśniące (wyrabia się bardzo lekko i szybko). Gotowe ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 2 godziny, aby się dobrze schłodziło (ciasto można przechowywać w lodówce nawet dwa dni). Ciasto wyciągnąć z lodówki na 10 – 15 minut przed wałkowaniem. Blat, albo stolnicę oprószyć mąką. Ciasto podzielić na 4 części i po kawałku rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm i foremkami wycinać pierniczki. Ja wałkowałam od razu na papierze do pieczenia. Tak mi było łatwiej. Piec ok. 10-15 minut w 160-170 stopniach aż będą złote, ale nie brązowe (ja piekę w termoobiegu).

Uwaga- masło, miód i przyprawę rozpuścić równocześnie  w jednym rondelku, aby miód się nie karmelizował. Nie gotować, tylko podgrzać, aby masa była płynna. Mąki również używam tak jak w przepisie –  tortowej, typ 450, a masła ekstra 82 %, margaryna też może być.

No to dzieła :-)

DSC_8801k

kol1

A teraz czysta przyjemność-dekorowanie:) Przygotowałam dla Was kilka zdjęć. Może one Was zachęcą i skusicie się na kilka pierników. Zapraszam.

DSC_8827k

ko2

DSC_8823k

ko3

DSC_8825k

DSC_8821kk

DSC_8836k

ko4

DSC_8839k

ko5

DSC_8842k

DSC_8847k

No i jak? Przekonałam Was? Wiem, że już się powtarzam, ale są przepyszne, spróbujcie. Mam dla Was coś jeszcze. W tym roku zrobiłam domek z piernika, w ubiegłym mi się nie udało. Przepis fantastyczny, jeszcze prostszy od pierwszego. Z ciasta wyjdą Wam dwa domki. Ja natomiast zrobiłam jeden, a z pozostałej części ciasta upiekłam pierniki. Już sama nie wiem, które lepsze. Przepis znajdziecie na blogu Śladami słodkiej babeczki, o tutaj.

A mój domek wygląda tak.

k

DSC_8852k

DSC_8857k

Domek sklejałam karmelem. O wiele prostsza i ekspresowa metoda. Parę chwil i mój domek już stał w całości. Karmel dosyć szybko zasycha, tak więc musicie uważać, aby przy montowaniu się nie pomylić, bo drugiej szansy nie będzie. I jeszcze jedno. Karmel jest bardzo gorący. Najlepiej poprosić kogoś do pomocy.

Ja już pierniki mam za sobą. Teraz mogę spokojnie zająć się kolejnymi przygotowaniami do Świąt. Tak jak obiecałam w następnym poście, będzie o kolejnych ozdobach z szyszek i nie tylko. Mam nadzieję, że coś Wam się spodoba. I sami spróbujecie swoich sił.

W takim razie do szybkiego zobaczenie pa pa :)

DSC_8868k

Continue Reading

Świąteczne pomysły na ozdoby z szyszek cz. 1

Dzień dobry :) Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować moje dekoracje z szyszek. Święta prawie tuż tuż i z doświadczenia już wiem, że jak nie wezmę się do pracy wcześniej, to później nie zdążę zrobić wszystkich dekoracji, które w tym roku zaplanowałam. Ponieważ kocham wszystko co piękne i się świeci :-) A szczególnie w święta! Wzięłam się więc do dzieła. Zamiast kupować ozdoby, pieniążki odłożyłam na prezenty, a  sama zaczęłam tworzyć. Jak wspomniałam w poprzednim poście, nazbierałam mnóstwo szyszek. Tu bardzo chciałam podziękować teściom, którzy co roku zaopatrują mnie w piękne duże sosnowe szyszki. W tym roku odkryłam u nich na działce modrzew, tak więc już poprosiłam o następne zapasy :) Ze mną tak jest, że jak wybieramy się z rodziną na spacer do lasu, to zawsze przytaszczę piękne żołędzie w cudnych kapelusikach, reklamówki szyszek, patyki. I tym sposobem mam niezłą kolekcję naturalnych, leśnych okazów. Wydałam tylko pieniążki na pistolet i klej do klejenia na gorąco. Kiedyś zakupiłam do innych dekoracji kilka kwiatów sola za grosze i pozbierałam wszystkie koraliki, kolekcjonowane od lat z myślą, że kiedyś się przydadzą. No i się przydały :-)

Na początek zrobiłam dwie choinki. Pierwsza z szyszek modrzewiowych. Do tego potrzebne będą stożki ze styropianu lub wykonane samodzielnie z grubszego papieru. Następnie, zaczynając od dołu, przyklejamy klejem na gorąco szyszki. Zapełniamy cały stożek. Na koniec można spryskać farbą w kolorze srebra lub złota. Ja spryskałam delikatnie farbą w sprayu w kolorze białym. Przykleiłam na czubek gwiazdkę i kilka koralików. Kilka zdjęć z placu boju.

kol1

DSC_8599p

Całość prezentuje się tak.

DSC_8645k

kol2

DSC_8646k

Z tej choinki zrobiłam mini drzewko. Pod spód w styropian wbiłam patyk. Dla pewności, aby było stabilne, posmarowałam go wcześniej klejem na gorąco. Całość umieściłam w doniczce. W środku przymocowałam patyk na modelinę, a całość owinęłam płótnem i gotowe :-) Te niteczki to pozostałości po kleju. Można spryskać brokatem i mini łańcuch gotowy.

Druga choinka jest z szyszek sosnowych, żołędzi i kilku lasek cynamonu.

kol4

kol3

DSC_8639k

W kolejnych dniach zrobiłam dwa wianki. W większym, florystycznym sklepie zakupiłam wianki ze słomy. Wianek owinęłam szeroką wstążką, aby nadać mu ładniejszy wygląd. Tu szyszki naturalne przeplatają się z kwiatami sola w kolorze ecru.

DSC_8607k

kol5

DSC_8655k

kol6

DSC_8654k

Drugi wianek zrobiłam ze srebrnym akcentem. Koło ze słomy owinęłam srebrną wstążką, większe szyszki spryskałam farbą w sprayu koloru srebrnego.

DSC_8610k

kol7

DSC_8664k

kol9

kol8

Wianuszki w najbliższych dniach powędrują do rodziny.

Mam nadzieję, że czasu mi starczy, aby zrobić jakiś dla siebie :-) Będę tworzyć dalej, a to co mi wyjdzie, podzielę się z Wami.

Pozdrawiam wszystkich słonecznie.

*****

DSC_8689k

Continue Reading