Miłość do zpagetti i szydełko

Wiem wiem, ten post miał być o Halloween, ale uwierzcie mi, przygotowania trwają. Opublikuję go już niebawem :-)

Dziś wcale nie będzie o jedzeniu, a o robótkach ręcznych. Na szydełku :) Już od dłuższego czasu, przeglądając Wasze blogi, zawsze zachwycały mnie przeróżne cuda, zrobione właśnie z tej włóczki. Nie wspomnę już, jak bardzo podobają mi się pufy, którymi wciąż kusi Westwing. Jednak cena szybko mnie ostudziła. Pufy są pięknie wykonane i kolory bajeczne. Pewnie, ze chciałabym taką i u siebie. Jednak na tę chwilę są inne priorytety finansowe :)

Wpadła mi jednak taka myśl, aby spróbować swoich sił i zacząć od czegoś mniejszego i mniej kosztownego. Cena za motek włóczki zpagetti waha się w granicach do 35 zł i to jest około 120 m, czyli na taki koszyk lub serwetę wystarczy. Zamówiłam przez Internet i mam. Popełniłam jednak mały błąd. To co zamówiłam, trochę różni się jakością od popularnego zpagetti. Moja włóczka jest cieńsza i mam do niej za grube szydełko. Chciałam zrobić koszyk, ale żeby zrobić do niego samo denko, to dla takiego nowicjusza jak ja, to całkiem spore wyzwanie. Prułam ze 4 razy, bo się zwijało, rolowało i na pewno nic by z tego nie wyszło. Musiałam koniecznie zaopatrzyć się w cieńsze szydełko. Będąc w pasmanterii szydełka nie zakupiłam, ale wróciłam do domu ze sznurkiem bawełnianym i poliestrowym (dla mnie to zwykła sznurówka). Kupiłam dwa o różnych kolorach po 100 m i po 5 zł za każdy :) Jak widać na załączonym zdjęciu moja miłość do szarego jest Wielka !! :)

DSC_8264

DSC_8297

Postanowiłam poćwiczyć na sznurówce:) Przy cieńszym szydełku pewnie dziergałoby się lepiej. Mnie było ciężko, bo sam sznurek jest dosyć sztywny i mało elastyczny. Po odszukaniu odpowiedniego ściegu, zamiast koszyka z uszami wydziergałam coś takiego :)

DSC_8393

Dla chętnych załączam link z filmem instruktażowym. Za jego pomocą ruszyłam do przodu :)

kol1

ko2

DSC_8391

Na drugi ogień poszedł sznurek bawełniany. Podobał mi się jeden wzór na serwetę. Bardzo pomocny filmik, można zobaczyć go tutaj. Jeśli włóczki jest więcej to wychodzą piękne dywaniki. Z tym sznurkiem nie miałam większych problemów. Robi się ekspresowo. Po skończeniu serwety zostało mi kilka metrów, a szkoda mi było ciąć. W takim razie demonstruję serwetę, a potem prucie i biorę się za koszyk.

DSC_8413

ko4

ko3

ko5

DSC_8425

Jak dalej potoczy się moja przygoda z szydełkiem na pewno Was poinformuję :) Napiszę tylko, że mam wielką frajdę, że wyszło mi cokolwiek.

********

Pozdrawiam, uścisków moc!!!

Oceń ten artykuł:
[Głosów:12    Średnia:4.3/5]

Może spodobają Ci się także te wpisy:

6 komentarzy

    1. Pasmanteria w której zakupiłam sznurek to sklepik stacjonarny, który niestety nie ma strony internetowej. Ale mogę polecić sprzedawcę na allegro u którego kupiłam wspaniały sznurek, gruby 5 mm z wypełnieniem poliestrowym i o pięknym kolorze. Sprzedawca to pmlisztwan. Tam już cena jest wyższa, ale sznurek z mojej pasmanterii różni się nie tylko ceną, ale ma 3 mm i jest bez wypełnienia. Jeśli chodzi o włóczkę zpageti to tej, którą zakupiłam, zdecydowanie nie polecam, bo to nie hooked. Można taniej dostać w pasmanterii bocian na stronie internetowej :-) pozdrawiam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *