Z wizytą w polskiej Prowansji

Wiem, wiem, miałam Wam teraz pokazać wiejską kuchnię, ale to już dosłownie za chwilkę, obiecuję. Dziś zabieram Was do krainy lawendy, którą uwielbiam ponad wszystko.

Co roku, podczas każdego lata, odwiedzam wieś Nowe Kawkowo. Bo to właśnie tam są piękne wzgórza, porośnięte lawendą. Widok jak z bajki, a zapach..tego nie da się tak po prostu opisać. Trzeba tu być.

To moja trzecia wizyta w tym miejscu i akurat trafiłam na zbiory. Dzień wcześniej zebrano lawendę z pola. Pracowicie podzielona w bukieciki, suszy się na stryszku chaty, a reszta leżakuje na drewnianych stołach.

Miejsce samo w sobie jest piękne. Za drugim razem mogłam podziwiać kolejne pole z sadzonkami lawendy o czym pisałam tu KLIK. A teraz jest tu fioletowy raj. Zapraszam na spacer.

DSC_6122k

Continue Reading

Salon w mazurskiej chacie

Witajcie! Od soboty oddajemy się już błogiemu lenistwu i korzystamy z uroków mazurskiego klimatu. Jest pięknie, upalnie jak w Egipcie i wszystko co nam do szczęścia potrzeba jest w zasięgu ręki.

Tak wiele się tu zmieniło, a przecież wyjechaliśmy stąd całkiem niedawno. Zaledwie kilkanaście dni temu. Ogród pachnie ziołami, warzywa rosną jak szalone i kwiatów pełno dookoła.. Zrobiłam kilka zdjęć dla porównania, które pokażę w następnym poście. Będzie kolorowo, pachnąco i pysznie, bo mam zamiar wyszaleć się kulinarnie oraz korzystać i smakować z tego, co rośnie wokół nas Uśmiech

Dziś zapraszam Was moi drodzy do wewnątrz chaty, a konkretnie do saloniku. Pomieszczenia w chacie są dosyć spore i nie gnieciemy się w kupie, jak zjedzie się cała rodzina. Do chaty wchodzimy od strony ogrodu. Po lewej stronie znajduje się kuchnia(o której na pewno jeszcze napiszę i Wam pokażę) idąc dalej, zgodnie z ruchem wskazówki zegara, znajdziemy się w przytulnej sypialni, którą urządził sobie szwagier z rodziną(tutaj mogę podziwiać obrazy malowane na drewnie przez moją szwagierkę. Jeśli się zgodzą, to zrobię kilka zdjęć dla Was). Przechodząc przez ich sypialnię, wchodzimy do pomieszczenia zwanego sienią. Stąd możemy wyjść przed dom od frontu. Z sieni przechodzimy do naszej sypialni, z sypialni przechodzimy do saloniku, z saloniku do przedpokoju z którego wychodzimy na ogród. Zatoczyliśmy koło. Chata posiada jeszcze olbrzymi strych, wymagający remontu. Na razie cieszymy się tym, co mamy!

Wnętrza chaty przyozdobione są w dekoracje ludowe, wszelakie starocie i przedmioty od rękodzielników. Jednym słowem przedmioty z duszą. Uwielbiam ten styl i klimat. Każdy z rodziny ma swój wkład w wystrój domu. Dbamy i staramy się, aby za każdym razem jak tu jesteśmy, mieszkało nam się miło i przyjemnie.

Macie już jakiś ogólny zarys pomieszczeń, to przechodzimy do salonu. To najmniejsze pomieszczenie w chacie, nie licząc łazienki. Aby było w nim trochę przytulniej i nie świeciły same meble, zakupiłam kilka kolorowych poszewek,  jedną uszyła mi Wrotka. Wystarczyło jeszcze kilka zapachowych świec, parę obrazków na ścianę, kwiaty z łąki i zrobiło się naprawdę przytulnie.

Zapraszam.

DSC_5761k

Continue Reading

Jak upłynął nam Maj i wycieczka do Młyna w Klekotkach

To był Maj!!! Spędziliśmy dwa tygodnie w naszym ukochanym domku na Mazurach. Majówka była słoneczna, ale nie brakowało też chmurek. Wieczory były dosyć ciepłe, można było posiedzieć dłużej przy ognisku i poczekać na pierwsze gwiazdy.

Na początku maja, zaraz po przyjeździe, przywitały nas pierwsze kwiaty wiśni. Tutaj dopiero wszystko zaczęło budzić się do życia. Zakwitły pierwsze tulipany i kolorowe bratki. W upalne dni doglądaliśmy pierwsze wschodzące warzywa. Mój mały ogrodnik wytrwale pomagał, najwięcej przy podlewaniu Uśmiech Woda lała się strumieniami, nie tylko po roślinach, ale i po brzuszku. A nogi mokre po kolanka.  Zanotowałam w pamięci, aby na kolejny wyjazd spakować dla synka dwie torby ubrań, zamiast jednej Uśmiech

Jednym słowem wypoczęliśmy. Słońce nas nie oszczędzało, stworzyło okazję do wielu wycieczek. Piegi zaliczone, wycieczka do pewnego malowniczego miejsca zaliczona. Przed wakacyjny urlop uważam za udany!

Przygotowałam dla Was mnóstwo zdjęć, tak więc można powiedzieć, że ten wpis jest tylko dla wytrwałych. Więc jeśli jesteście gotowi to zabieram Was na wirtualny spacer. Najpierw do siebie na wieś, do naszej wiejskiej chaty, a potem powędrujemy do Młyna w Klekotkach, miejsca, które urzekło mnie od pierwszego wejrzenia. Ciekawa jestem czy i Wam się spodoba.

Zapraszam Uśmiech

1

Continue Reading

Małe aranżacje w przedpokoju–w roli głównej Bez!

Uff jak gorąco !! U Was też taki żar leje się z nieba? Pogoda przepiękna, ale w taki upał szukam schronienia gdzie się da. Najlepiej by mi było na plaży pod parasolem z mrożoną herbatą, ale na urlop trzeba zapracować Uśmiech Za to już niebawem znowu ruszamy w drogę, na łono natury, poleniuchować trochę i złapać kilka piegów.

A dziś, zapraszam w swoje cztery kąty na kawę i ciasto z truskawkami, na odrobinę relaksu, gdzie słodki zapach truskawek z ciasta przebija się przez intensywny aromat bzu.

DSC_5243k

Continue Reading

Majówkowe łupy i takie tam

Cześć! Nie było mnie tu chyba całą wieczność, a przynajmniej tak się czuję! Kwiecień upłynął mi niesamowicie szybko na tworzeniu planów, jakie chcę poczynić w swoim mieszkaniu. Za to maj rozleniwił mnie całkowicie. Całą rodziną spędziliśmy wspaniały tydzień na Mazurach w moim ukochanym zakątku, wliczając w to majówkę. Pogoda szczodrze nagrodziła nas wysoką temperaturą i pięknym słońcem. Nie pamiętam już, kiedy majówka była tak słoneczna i ciepła i wręcz zapraszała na pyszne pikniki.

Continue Reading

Migawki świąteczne

My już od kilku dni w domu. Wróciliśmy z pięknych Mazur do naszej rzeczywistości, uradowani, że pogoda sprawiła nam przemiłą niespodziankę Uśmiech W podróż do rodziny udaliśmy się już w sobotę. Trochę postraszyło deszczem, ale na krótko. Po dotarciu na miejsce, najpierw musiałam pozachwycać się ogródkiem teściowej. O tej porze roku królują krokusy od żółtych po niebieskie i fioletowe. Delikatne przebiśniegi i wreszcie hiacynty, które powoli wydostają się na powierzchnię.

DSC_4467k

Continue Reading