Sypialnia w odcieniach beżu

Witam wszystkich moich czytelników po raz pierwszy w Nowym Roku ! Przepadłam bez wieści, bo straszne choróbska  przyczepiły się do mnie i to nie po raz pierwszy już w tym roku i tak się leczę na raty. Siedzimy z synkiem w domku, oboje kichamy, smarkamy i podziwiamy słoneczną zimę za oknem. Nawet nie zdążyłam kupić sanek dla dziecka, bo kto by się spodziewał tyle śniegu. Przynajmniej u nas prószy delikatnie dzień w dzień i temperatura -5 stopni. Może ten śnieg na nas poczeka?

Jeszcze przed świętami zrobiliśmy małe poprawki w naszej sypialni. Wcześniej dominowała kolorystyka jasnych błękitów. Teraz zdecydowaliśmy się na konkretne zmiany, ale zanim zakończymy projekt do końca to jeszcze minie sporo czasu. Tak więc nasza sypialnia będzie zmieniać się etapami. Mamy sporo koncepcji. Miejsca może nie za wiele, ale po kilku zmianach w umeblowaniu, możemy cieszyć oko na nowo.

Dziś pokaże Wam kąt sypialniany. Na ścianę została położona tapeta. Pozbyliśmy się mniejszego łóżka, zakupiliśmy większy materac, który teraz czeka na dalszą oprawę. Tak naprawdę, potrzebuję tylko zwykłej, stabilnej konstrukcji pod materac, bez żadnych ozdobników, bo koniecznie zagłówek do łóżka chcę wykonać sama. Już mam projekt i materiał. Jak przyjdzie czas, to zobrazuję wszystko krok po kroku. I sami ocenicie jak poradziłam sobie w tym temacie.

A tak kącik wygląda w początkowej fazie.

DSC_3786k

DSC_3784k

Po prawej stronie znajduje się szafa. Chociaż zachwycam się wolnostojącymi szafami z drewna, najlepiej w kolorze bieli to zdecydowałam się na szafę wnękową. To sposób na idealne zagospodarowanie przestrzeni. Mnóstwo półek, szufladek i wieszaków. Szafa mieści prawie całą garderobę naszej trójki, pościele i poduchy z zestawu wypoczynkowego, który nam służy w piękną pogodę na balkonie. Ważne, że mebel spełnia swoje zadanie.

Po lewej stoi komoda, która wędrowała chyba po całym pokoju. Na chwilę obecną zostanie w tym miejscu, chyba że zachce mi się znowu zmian.

DSC_3787k

Obecnie ściana jest goła, nie wisi żaden obrazek. Muszę się nią nacieszyć zanim wbiję w nią pierwszego gwoździa.

3

DSC_3791k

W całym domu mam pełno bibelotów typu świeczki, świeczniki, wazony i inne dekoracje, ale takie zmiany powodują, że więcej nie znaczy lepiej. Pokój pojaśniał i będę się starała nie zagracić go mnóstwem ozdobników. Na zdjęciu jest widoczny sympatyczny zajączek. Pierwszy z wielkanocnej kolekcji, która już powstaje. Na pewno będzie o niej pisać Wrotka.

DSC_3794k

Wszystkie poduchy zostały uszyte przez Wrotkę. Kiedy miałam już jakąś koncepcję na kolorystykę w sypialni, pozostało mi znaleźć tkaniny, najlepiej z domieszką wełny, miłe i przyjemne w dotyku. Zrobiłyśmy burzę mózgów i  to jest najlepsza okazja, aby Wam zaprezentować wyniki. Połączyłam nie tylko kolory, ale i faktury. Wełny, sztruksy i dzianiny. Na pewno na wiosnę wprowadzę inną kolorystykę.

Jeśli chcecie takich zmian to piszcie, doradzimy lub uszyjemy Uśmiech

A najlepsza metoda na chorobę jest ciekawa książka z pyszną herbatą, pachnąca świeca i coś słodkiego. Tak właśnie umilam sobie czas.

DSC_3795k

2

8

1

To tyle w kwestii zmian.

Dopiszę jeszcze, że  Nowy Rok zaczęliśmy tanecznym krokiem. W styczniu świętujemy urodziny mojej drugiej połówki. Upiekłam mu na tę okazję tort. Czekoladowo miętowy. Bardzo syty. Ciasto samo w sobie bardzo proste i smaczne. Ale masa do przełożenia to czekoladowy ganache. Kto próbował chociaż raz ją wykonać to wie, że łatwo nie było. Przepis znajdziecie tutaj klik.

5

 

I takim słodkim akcentem Was żegnam!

*****

Dziękuję za Waszą obecność i za każdy komentarz.

To bardzo mobilizuje i daje kopa do działania!!!

Justyna

Oceń ten artykuł:
[Głosów:2    Średnia:5/5]

Może spodobają Ci się także te wpisy:

11 komentarzy

  1. Ślicznie wygląda ta tapeta :) Bardzo jestem ciekawa co wymodzisz w kwestii zagłówka, już nie mogę się doczekać, kiedy pokażesz :)
    W temacie szaf… uwielbiam te wnękowe, po prostu uwielbiam. To można powiedzieć, jest sypialniana garderoba, w której zmieści się wszystko :))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

  2. Pięknie kochana:) i nawet tapeta których nie lubię bardzo ciekawie się komponuję :) A na tort perfekcyjny ślinka cieknie :)))) Pozdrawiam Monia

    1. Ja też kiedyś nie cierpiałam tapet, ale teraz jest tyle pięknych wzorów, że ciężko nie kupić. Wyobraźnia sama działa :-) A tort polecam, ściskam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *